Alkohol, a wątroba i rak piersi
Choć mężczyźni piją częściej i więcej alkoholu, to szkodzi on bardziej kobietom i dużo szybciej wpędza je w uzależnienie. Kobiecy organizm o wiele gorzej niż mężczyzny radzi sobie z alkoholem. Kumuluje w sobie więcej tłuszczu a mniej wody, a ponieważ alkohol nie rozpuszcza się w tłuszczu tylko w wodzie – wniosek nasuwa się sam… im mniej wody w organizmie, tym więcej promili. Dlatego po wypiciu tej samej ilości procentowych trunków co mężczyzna - kobieta ma nawet o 40% wyższe stężenie alkoholu we krwi.
Nawet lekki, delikatny drink przemienia się w organizmie w trujący aldehyd octowy, który następnie neutralizowany zostaje przez wątrobę. To właśnie wątrobie alkohol szkodzi w największym stopniu, ponieważ przeciążona trującymi związkami coraz gorzej funkcjonuje i zatruwa cały organizm.
U kobiet jest to szczególnie ważny problem, dlatego że alkohol zwiększa stężenie estrogenów w organizmie, a usunięcie ich nadmiaru to dodatkowy wysiłek dla wątroby. Dlatego kobiety, które często i dużo piją alkoholu zdecydowanie częściej niż mężczyźni zapadają na zapalenie wątroby, a nawet marskość wątroby.Nadmiar estrogenów wywołany nadmiernym spożyciem alkoholu może również zwiększyć ryzyko zachorowania na raka piersi.
Kobiety znacznie gorzej niż mężczyźni radzą sobie również z tzw. „syndromem dnia następnego”. Alkohol zaburza wydzielanie hormonu chroniącego przed nadmiernym wydzielaniem płynów z organizmu, dlatego też kobiety, które naturalnie mają w swoich organizmach mniej wody niż mężczyźni, już po kilku godzinach od wypicia kilku drinków w kobiecym organizmie zostanie zachwiana równowaga wodna, a co za tym idzie – wyzbywamy się z organizmu witamin i soli mineralnych.
Czy alkohol zawsze jest niezdrowy?
Prawdą jest, że alkohol spożywany w niewielkich, rozsądnych ilościach może obniżać ryzyko nadciśnienia i zawału. Najzdrowsze pod tym względem jest czerwone wino, które bogate jest w utleniacze podnoszące poziom tzw. dobrego cholesterolu (HDL).
Bezpieczna ilość alkoholu dla kobiety w przeliczeniu na tydzień to 25 ml wódki, 100 ml wina, 200 ml piwa. Przekraczanie tej normy podnosi ciśnienie krwi, przyprawia serce o arytmię i zwiększa ryzyko udaru mózgu. O ile nieduża ilość alkoholu może działać jak afrodyzjak, o tyle większa i często spożywana ilość alkoholu obniża popęd płciowy, prowadzi do zaburzeń cyklu miesiączkowego, a to z kolei może doprowadzić do zahamowania owulacji i obniżenia płodności.
Nadmiar alkoholu a ciało kobiety
-
popękane naczynka (alkohol rozszerza naczynka krwionośne i powoduje uczucie gorąca, co skutkuje wypiekami na
twarzy i popękanymi naczynkami na policzkach i nosie) -
sucha skóra (alkohol zaburza wydzielanie hormonu pobudzającego nerki do zatrzymywania wody w organizmie. To
powoduje odwodnienie i przesuszenie skóry) - przebarwienia (na skórze pojawiają się ciemne plamy, które są sygnałem chorób wątroby)
-
większe ryzyko zachorowania na nowotwór piersi (Nadmiar estrogenów wywołany nadmiernym spożyciem alkoholu
może również zwiększyć ryzyko zachorowania na raka piersi). -
nadwaga (1 g alkoholu to 7 dodatkowych, pustych kalorii. Dodatkowo picie alkoholu sprzyja apetytowi na bardziej
kaloryczne potrawy)



