Mały alergik kontra pyłki roślin
Alergia na pyłki roślin wiąże się z nadwrażliwością na alergeny wziewne, które wnikając do organizmu drogami oddechowymi, zaburzają działanie układu oddechowego. Pylące sezonowo (głównie wiosną i latem) rośliny, nasiona roślin kwiatowych, traw, drzew i krzewów powodują takie objawy jak katar sienny, łzawienie oczu, bóle głowy czy nawet astmę pyłkową.
Jeżeli więc wybieramy się na wakacje z dzieckiem nadwrażliwym na pyłki roślin, urlop spędźmy na nadmorskich lub wysokogórskich terenach. W miejsca te – w przeciwieństwie do mazur czy obszarów nizinnych – nie obfitują w bujną roślinność, co automatycznie zmniejsz ryzyko kontaktu dziecka z alergenami. Wskazane jest również zabieranie malca za granicę, gdzie znajdziemy zarówno odmienny klimat, jak i urozmaiconą faunę i florę.
Pyłkowica często dotyka dzieci z atopowym zapalenie skóry, jednak może być też przekazywana dziedzicznie. Dzieje się tak u 65 procent chorych. Jak zatem rozpoznać, że malec jest uczulony na pyłki roślin? Pierwsze dolegliwości uaktywniają się w okresie wczesnego dzieciństwa, a dokładnie w wieku szóstego albo siódmego roku życia. Zanotowano jednak pojedyncze przypadki pojawienia się dolegliwości u osób, które przekroczyły 40 lat. Głównym symptomem alergii na pyłki są serie kichnięć połączone z wodnistym wyciekiem z oczu i nosa. Płynny katar z reguły zatyka nos. Może się też pojawić obrzęk powiek. Bywa, że stają się one zaczerwienione i lekko opuchnięte. Pojawia się uczucie ogólnego zmęczenia, któremu może towarzyszyć gorączka, napady duszności, pokrzywka oraz bóle stawowe czy żołądkowe.
Dziecko uczulone na pyłki należy – w miarę możliwości – separować od terenów porośniętych przez pylące w danym miesiącu drzewa, krzewy, chwasty i trawy. Jeżeli mieszkacie na takim obszarze, w okresie wzmożonej aktywności alergennych roślin, postarajcie się wyjechać nad morze albo w góry. Pamiętajcie też, że najmniejsze stężenie pyłków notuje się w okolicach zbiorników wodnych, w zamkniętych pomieszczeniach oraz krytych basenach.



