BETULINA
Przyglądając się pochylonym, melancholijnym gałęziom brzozy, niewielu z nas podejrzewa, że zawarty w jej korze biały barwnik, zwany betuliną cieszy się bogatymi właściwościami leczniczymi. Tymczasem znalazł on nie tylko zastosowanie w parafarmaceutykach, ale także w kosmetykach pielęgnacyjnych. Co więcej o jego pożyteczności dla zdrowia wiedziano już w odległych czasach historycznych. Okłady ze świeżych liści brzozy zmniejszały napięcia ramion i karku, zaś kobiety używały brzozowego soku, by zachować gładkość i jędrność skóry. Za ich przykładem poszły wielkie koncerny kosmetyczne, które stworzyły kremy i balsamy z wysoką zawartością betuliny. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że mogą być one używane przez alergików, nawet tych uczulonych na pyłek brzozowy.
Betulina i kwas betulinowy odpowiadają za hamowanie rozwoju bakterii trądzikowych i gronkowca złocistego, dlatego z powodzeniem znajdują zastosowanie przy leczeniu różnych odmian trądziku i egzemy, a także atopowego zapalenia skóry. Inną istotną cechą betuliny jest jego działanie lipotropowe, tzn. uaktywniające przemiany tłuszczowe w organizmie, wspomagające zrzucenie wagi. Poza tym odpowiada za obniżanie cholesterolu i lipidów we krwi. Lekarze szczególnie chwalą betuinę za jej właściwości żółciopędne, żółciotwórcze, regulujące wypróżnienia, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne.
Ponieważ barwnik ten oraz jego kwas jest nietoksyczny, nie ma skutków ubocznych i działa immunostymulująco zaleca się go przy silnych alergiach oraz przy wrodzonym braku odporności. Jest zalecany nawet niemowlętom, nie może być jednak używany przez osoby po przeszczepach. Aktualnie bada się jego zdolność przy wspomaganiu leczenia nowotworów.



