Gdy gardło boli...
Zimowe przesilenie daje się we znaki wszystkim, bez względu na wiek. Chroniczne zmęczenie, towarzysząca temu ospałość, a przede wszystkim coraz częstsze infekcje, to już niemal codzienność związana z nadejściem zimowych dni.
Co się wtedy dzieje? Szalejące wokół wirusy i bakterie mocno czepiają się naszego organizmu i swoim, jak zwykle zresztą, niszczycielskim działaniem powodują ból i obrzęk z miejscowym zaczerwienieniem. Stan zapalny wiąże się bowiem z ich negatywnym wpływem na śluzówkę, ponieważ systematycznie ją niszczą. Nieleczone i zaniedbane mogą rozszerzyć obszar działania, a stan zapalny wywołać nie tylko w gardle, lecz również w uszach, co jest niezwykle bolesne i uciążliwe dla chorych. Jeśli ból utrzymuje się dłużej, niż kilka dni i jest bardzo dokuczliwy, to sygnał, że powinniśmy wybrać się do lekarza, a przynajmniej odwiedzić aptekę i spróbować poradzić sobie preparatami dostępnymi bez recepty.
Niektórzy chorzy zauważają pojawienie się również białego nalotu na języku, którego powodem jest obecność drożdżaków. Ich aktywne działanie wywołuje pieczenie i swędzenie, albo metaliczny posmak w ustach i jest związane z zażywaniem leków, bądź sygnałem o zbliżającej się grzybicy. Nie lekceważmy jej, ponieważ lubi się przenosić, a wtedy zwalczyć będzie ją o wiele trudniej.
Do tej pory lekarze szukali środka, który pozwoliłby na jednoczesne zniwelowanie wszystkich wyżej opisanych objawów, a taki jest przecież dostępny na rynku. To benzydamina. Chemicznie jest pochodną indazolu i należy do grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych, a jej charakterystyczną cechą działania jest natychmiastowe uczucie ulgi w towarzyszącym bólu i redukcja stanów zapalnych. Dodatkowo, wykazuje także działanie lekko znieczulające, dlatego z powodzeniem jest stosowana również wśród stomatologów. I co najważniejsze, jest bezpieczna dla dzieci. Mimo wysokiego stężenia w preparatach aptecznych, nie wykazuje szkodliwego działania na dziecięcy organizm.
Twój Lekarz - codziennie nowe artykuły medyczne



