Jedz soje i grzyby, a unikniesz raka
Mówi się, że nowotwór to dolegliwość współczesnego człowieka. Można przypuszczać, że znacznie zwiększona w ostatnim czasie, liczba zachorowań na raka ma związek z pogarszającymi się nawykami żywieniowymi społeczeństwa. Jest to o tyle prawdopodobne, że niezwykle popularne dziś produkty fastfoodowe, chipsy, tłuste potrawy jak również rozmaite słodycze są nafaszerowane konserwantami i sztucznymi barwnikami, które wykazują działanie kancerogenne.
Na szczęście w sklepach dostępna jest również cała masa produktów mogących zabezpieczyć nas przed rakiem. Jednym z nich jest zielona herbata. Posiada ona nadzwyczajne możliwości usuwania toksyn z organizmu, dlatego też zyskała miano antyoksydantu. W swoim składzie zawiera cenne polifenole, które nie dopuszczają do wzrostu dodatkowych naczyń krwionośnych, mogących transportować komórki nowotworowe do niezainfekowanych części organizmu. Innymi słowy – zielona herbata może uchronić nas przed śmiercionośnymi przerzutami. Co więcej, blokuje działanie szkodliwych substancji, mających odpowiadać za powstanie i rozwój guzka. Napój, prócz właściwości kancerogennych posiada również cechy antywirusowe, spowalnia proces starzenia się organizmu i podnosi poziom samopoczucia.
Soja, jako że obfituje w fitoestrogeny naśladujące żeński hormon (estrogen), spożywana od wczesnych, dziecięcych lat może powstrzymać rozwój guzka piersi. Ponadto obniża ona poziom cholesterolu i cukru we krwi, a co za tym idzie – zabezpiecza przed zawałem i cukrzycą.
Z kolei grzyby np. maitake czy boczniaki potrafią spowolnić rozwój nowotworu. Dzieje się tak ponieważ, zwiększają one produkcję komórek ochronnych. Antynowotworowo działają również niektóre warzywa. Należą do nich m.in. kalafior, kapusta brokuł i brukselka. Jednak jako że, długotrwałe przetwarzanie jarzyn skutkuje zanikiem ich cennych właściwości, zaleca się gotować je na parze lub jeśli to możliwe – zjadać w surowej, świeżej postaci (np. kapusta pekińska). Co ciekawe przed powstaniem raka może uchronić nas regularne picie czerwonego wina. Należy jednak pamiętać, że spożywanie więcej niż jednej lampki dziennie, może wywołać odwrotny skutek, a więc przyczynić się do powstawaniu guza.



