Kobiece, albo i nie, dolegliwości
Upławy, swędzenie i pieczenie to cecha charakterystyczna dla infekcji okolic intymnych. Dotyka zarówno Panie, jak i Panów, choć w pierwszym przypadku zdarza się o wiele częściej, niż w drugim. Winny jest brak dbałości o higienę intymną. I choć pomyślimy, że wystarczy jedynie płyn i woda, albo zwyczajne mydło, nie myślimy o reszcie. Zwyczajem każdego jest bowiem mycie powierzchowne i zapomina się o tym, że myć należy nie tylko to, co zewnątrz, ale i w środku.
Niektóre Panie stosują irygacje, albo nasiadówki, które okazują się bardzo pomocne w pozbyciu się wczesnych dolegliwości. Inne stosują płukanki, albo żele pomagające w nawilżeniu, jeszcze inne zażywają kapsułki z kwasem mlekowym, których zadaniem jest utrzymanie właściwego PH pochwy. A gdy i to zawodzi, decydują się na preparaty wydawane jedynie na receptę. W zasadzie nie byłoby tego, gdyby nie zmiany hormonalne w naszym organizmie, albo zachowanie odpowiedniej higieny intymnej. Co robią Panowie? Podobnie jak Panie sięgają po nawilżacze, albo środki myjące i tak samo, jak kobiety myją się jedynie powierzchownie.Samo mycie jednak nie wystarcza. Nadmierne prysznice to dla okolic intymnych również zagrożenie, związane z nadmiernym wysuszeniem tychże miejsc i nabawieniem się kolejnych infekcji. Jak zapobiec przykrym dolegliwościom?
Z pewnością myć, ale nie często, ale za to dokładnie. Do higieny intymnej używać płynów, lub mydeł bezzapachowych, antyalergicznych, które nie podrażnią śluzówek. Panie w okresie miesiączki powinny się częściej podmywać. Równie ważna jest zmiana podpasek, czy też popularnych tamponów, które są siedliskiem bakterii. W okresie nabytych infekcji należy unikać współżycia, ponieważ bakterie lubią się przenosić. O ile preparatów dla Pań jest cała gama, mężczyznom zostają tylko maści i męczą się bardziej, aniżeli płeć przeciwna.
Twój Lekarz - poradnik medyczny online



