TRUJĄCE GRZYBY - zjesz i co dalej?
Wiadomo – sezon na grzybobranie zaczyna się późnym latem i trwa prawie do połowy jesieni, co daje naprawdę długi czas na to, aby wiele osób zasmakowało nieprzyjemności zatrucia się grzybami. Nie pomagają atlasy grzybów jadalnych, ciągłe przypominanie w telewizji, radiu i prasie, nie pomagają w końcu oficjalne ostrzeżenia, by nie kupować grzybów od przypadkowych osób. Zatrucia się zdarzają i to niestety coraz częściej. Co więc zrobić, kiedy to my zaczniemy odczuwać dolegliwości z tym związane?
Przede wszystkim – nie panikować. Nie każdy grzyb niejadalny ma właściwości trujące i poważnie zagraża naszemu życiu. Zwykle kończy się więc jedynie na niestrawności, bólach brzucha, wymiotach i biegunce. I jakkolwiek nie brzmi to zbyt przyjemnie, jest zdecydowanie lepszą alternatywą niż przeszczep wątroby po zatruciu grzybami o silnie trującym charakterze.
Trzeba też pamiętać, że toksyny z grzybów potrzebują bardzo mało czasu, aby przeniknąć do krwiobiegu – dlatego w chwili, gdy prócz wskazanych wyżej dolegliwości pojawiają się także takie objawy jak drgawki, zaburzenia oddychania, widzenia i ruchu, należy bezzwłocznie udać się do lekarza. Pierwsza pomoc nie polega jednak na czekaniu na karetkę. Jeśli zatruta osoba zachowuje przytomność i widać u niej oznaki zatrucia, należy wywołać u niej wymioty np. za pomocą węgla lekarskiego. Pomoże to w pewnym stopniu usunąć część toksyn z organizmu. Bardzo pomocne w przyszłej diagnozie jest też zachowanie części grzyba (grzybów), które spożywaliśmy, zanim doszło do zatrucia.
Zatrucia grzybami występują zwykle do sześciu godzin od chwili ich spożycia, jest więc bardzo wiele czasu na odpowiednią reakcję. W niektórych chwilach objawy pojawiają się dopiero po kilku godzinach, a do tego praktycznie wszystkie jednocześnie. Należy pamiętać, że absolutnie nie wolno podejmować kuracji na własną rękę! Może doprowadzić to po poważnego uszkodzenia zarówno wątroby jak i żołądka.
Twój Lekarz - codziennie nowe artykuły medyczne



