PARADONTOZA
Paradontoza atakuje podstępnie, bo przez długi czas nie daje o sobie znać. Z resztek jedzenia najpierw tworzy się płytka nazębna, która szczelnie oblepia zęby. Jeżeli nie jest przynajmniej dwa razy dziennie dokładnie usuwana w trakcie szczotkowania, to pod wpływem bakterii znajdujących się w ustach twardnieje i zamienia się w kamień. Ma on żółte zabarwienie, nierówną powierzchnię i jest twardy. To właśnie osadzająca się na zębach płytka i tworzący z niej kamień bywają przyczyną kłopotów z dziąsłami. Powodują bowiem ich zapalenie. Łatwo to rozpoznać: dziąsła krwawią przy gryzieniu nawet niezbyt twardego jedzenia. Są czerwone, opuchnięte i niekiedy lekko odstają od zębów. Jeśli stan zapalny przeniesie się z dziąsła na przylegającą do niego kość, rozwija się zapalenie przyzębia prowadzące do paradontozy. Najpierw zęby odsuwają się od siebie i zaczynają ruszać, co świadczy o stopniowym zaniku kości. Pod wpływem coraz grubszej warstwy kamienia kurczą się też dziąsła i odsłaniają szyjki zębów. Ich obnażone fragmenty są wrażliwe na zmiany temperatury oraz słodkie i kwaśne pokarmy. Kiedy choroba postępuje i niszczy kość otaczającą zęby, zaczynają one wypadać.
Dzięki właściwej higienie jamy ustnej można zapobiec paradontozie. Technikę mycia zębów a także używanie innych akcesoriów (np. nici dentystycznych) najlepiej uzgodnić ze stomatologiem. Szczotkowanie powinno trwać co najmniej 3 minuty. Dokładniejsze oczyszczenie zwykle zajmuje już 10 minut. Pielęgnacji poddajemy także język, bo jest na nim równie dużo bakterii, co na zębach. Warto też sięgać po bakteriobójcze płyny (można je zastąpić naparem z rumianku lub szałwii). Działają one przeciwpróchniczo i odświeżają oddech. Przepłukanie nimi ust przed myciem zębów rozpulchnia osad i ułatwia jego usunięcie, po nim jest zaś dodatkowym zabiegiem higienicznym. Trzeba też regularnie usuwać tworzący się kamień. Raz w roku można go wykonać bezpłatnie w gabinecie dentysty, który podpisał kontrakt z NFZ.
Twój Lekarz - codziennie nowe artykuły medyczne



