PDF   PDF   PDF

Spacer poprawia humor i kondycję

spacer

Jesień i zima to pory roku, podczas których stronimy od świeżego powietrza. Chętniej wychodzimy z domu wiosną i latem. Tymczasem spędzać czas na dworze powinnyśmy przez cały rok!

W przeciwnym razie narażamy się negatywne skutki bezruchu jakimi są m.in. zmniejszenie ilości mitochondriów w mięśniach, redukcja długości naczyń krwionośnych oraz spadek wykorzystania węglowodanów i zapotrzebowania mięśni na tlen. Jednak niekorzystny wpływ na ciało to tylko fizyczne następstwa braku regularnego dotleniania. Tymczasem istnieją jeszcze jego następstwa psychiczne do których zaliczamy np. zły nastrój, problemy z koncentracją czy bezsenność. 

Dlatego tak ważne jest by praktykować codzienne spacery. To jedyna forma aktywności fizycznej, która jest dostępna dla każdego. Na przechadzkę mogą pozwolić sobie zarówno ciężarne kobiety, dzieci jak i znacznie mniej sprawni, ludzie będący w podeszłym wieku. Warto wyjść z domu tym bardziej, że świeże powietrze wpływa korzystnie zarówno na ciało jak i na ducha. Nie dość, że podczas spaceru organizm zostaje dotleniony to jeszcze następuje poprawa funkcjonalności układu oddechowego i krwionośnego. Tak więc nie dość, że w ten sposób łagodzimy napięcia mięśniowe to jeszcze spalamy zbędne kilogramy. Okazuje się bowiem, że dzięki godzinnemu spacerowi, który odbywamy w umiarkowanym tempie, tracimy blisko 200 kalorii. Wartość ta rośnie wraz ze zwiększeniem tempa marszu. 

Spacer na świeżym powietrzu to również czas na relaks i przemyślenia. Wyciszeniu sprzyja słuchanie dźwięków natury – śpiewu ptaków, szelestu liści czy szumu wiatru. A jak wiadomo odprężonemu człowiekowi łatwiej zachować zdrowie. Nie od dziś wiadomo, że zestresowani pracoholicy mają zazwyczaj obniżoną odporność, a co za tym idzie – częściej chorują. 

Przechadzka na świeżym powietrzu to również świetny sposób na zacieśnienie rodzinnych i przyjacielskich więzi. Skoro więc spacer poprawia nie tylko kondycję czy humor, ale również kontakty z bliskimi, ruszajmy w drogę!