Zielona herbata - zamiast kawy
Niezwykle sławna i ceniona przez smakoszy zielona herbata pochodzi z Chin, gdzie została odkryta już w 2737 r. p.n.e. przez samego cesarza Chen-nung. Jak głosi legenda, liście z herbacianego drzewa wpadły do cesarskiego wywaru, zmieniając jego smak i właściwości. Na początku swojej długiej kariery zielona herbata była jednak stosowana jedynie jako środek leczniczy. Jej bogate walory smakowe docenili dopiero buddyjscy mnisi, którzy odpowiadają za rozpowszechnienie rośliny poza granicami Chin – szczególnie w Japonii, gdzie stworzono nawet specjalny ceremoniał picia herbaty. W Europie napój ten pojawił się dopiero w XVII wieku, ale nie cieszył się zbyt dużą popularnością za sprawą swojej czarnej odmiany. Ostatnimi czasy odnotowano wzrost zainteresowania zieloną herbatą w krajach całej Europy. Jej mieszkańcy wreszcie zaczęli odkrywać to, co już od wieków było wiadome wśród ich azjatyckich sąsiadów.
Co zatem sprawia, że owy lekko mdły i gorzkawy napar na stałe zapisał się w historii medycyny naturalnej? Przede wszystkim jest on używany w leczeniu ospałości, zaburzeń trawiennych, bólów głowy, kłopotów ze wzrokiem (nieostre widzenie), zatruć alkoholowych oraz rozstrojów żołądka. Dzieje się tak, gdyż liście zielonej herbaty zawierają min. witaminy A, B, B2, C, E, K, a także minerały oraz mikroelementy, takie jak: fluor, żelazo, sód, wapń, potas i cynk.
Japończycy wymieniają aż 61 schorzeń, które niweluje dobroczynne działanie zielonej herbaty. Między innymi chroni ona przed zawałem serca, stymuluje krążenie, obniża poziom cholesterolu, zmniejsza ryzyko zachorowań na raka, wzmacnia zęby i kości, zapobiegając próchnicy. Podobno także zawarte w niej składniki spowalniają proces starzenia się organizmu, a wysoki poziom kofeiny stymuluje koncentrację oraz pobudza do intelektualnej pracy.
Codziennie najnowsze artykuły medyczne



